piątek, 14 grudnia 2012

Rozdział 11 - Demon

-L...L...Laura...-powiedział chłopak i wyciągnął z jej ręki swą.
-C...C...Co się stało?-spytała go
-Nie możemy być razem.-skłamał-Mam dziewczynę...
-Kłamiesz.-podsumowała dziewczyna-Nie patrzysz na mnie wcale...
-No dobra... Dziewczyny biją się o mnie.
   Spojrzał na nią i uśmiechnął się.
-Ale ty nie jesteś taka...
-S..S...Skąd wiesz ,że mi się podobasz?
   Dziewczyna zarumieniła się.
-To widać.
   Szepnął, złapał ją za dłonie i przysunął się do niej.
-Ty mi też się podobasz-szepnął jej do ucha
   Ona zaś zarumieniła się i spojrzała na niego. Odsunął się od niej i przytulił ją. Delikatnie chwycił ją za twarz i przybliżył do siebie.Zamknął oczy i rozszerzył usta. Brązowowłosa zarzuciła swoje dłonie na jego ramiona i uśmiechnęła się lekko. Przymknęła leciutko swoje narzędzia wzroku. Brunet zamknął ich w pocałunku ,gdy nagle coś lub raczej ktoś oderwał zakochanych od siebie. Szybko spojrzeli na osóbkę przerywającą ich wspaniałą chwilę. Była to jedna z uczennic ich klasy ,miała rude związane w kok włosy i błękitne oczy.
-Nowa.! Przestań się ślinić do mojego chłopaka!-wykrzyczała.
   Szybko wypowiadająca to zdania przytuliła się do zdezorientowanego Hideo. Andrzejewicz szybko przybrała niewinną minę ,ale popatrzała wściekła na rudowłosą.
-Ojć... Sorki, nie wiedziałam ,że Shige ma dziewczynę-syknęła fioletowooka
-Uzaki! Nie jestem twoim chłopakiem-wykrzyknął brązowooki
   Szybko odepchnął błękitnooką i spojrzał na Laurę. Ona zaś miała łzy w oczach. Szybko odwróciła się i odbiegła od parki. Uzaki uśmiechnęła się szatańsko i odeszła od Shige z myślą ,że nie będzie za nią iść. Jednak przeliczyła się. Hideo pospiesznie podążył za ukochaną. Kiedy ją zobaczył to ona stała nad przepaścią. Wiatr delikatnie poruszał jej włosami ,a ona zaś miała łzy w oczach. Przeraził się.
-Laura... Nie!-wykrzyczał
   Brunetka spojrzała na niego smutnie i sztucznie uśmiechnęła się.

Dlaczego ona chce się zabić?~pomyślałem~Dla takiego chłopaka jak ja? O co jej chodzi...?
-Laura...! Proszę ,nie... Ja... Ja Cię kocham!-wykrzyczałem
-Hideo. Za dużo przeszłam-odpowiedziała mi-Nie mogę żyć już tak
-Laura... Proszę nie...-powiedziałem
   Dziewczyna posmutniała i wycofała się. Przestraszyłem się i podbiegłem do niej szybko. Jednak zanim spadła chwyciłem ją za rękę i z łatwością podciągnąłem. Wtedy zauważyłem dziwną pieczęć na jej brzuchu. Szybko położyłem ją na trawie z dala od przepaści i podwinąłem delikatnie jej bluzkę. Moja ukochana zarumieniła się i szybko wyszeptała obraźliwe słowo - ,,zboczeniec''
-Cii...-powiedziałem i przyjrzałem się tatuażowi lub raczej jakiejś pieczęci-Co to?
-Ettooo... To takie coś z takim czymś bez takiego czegoś.-odpowiedziała
   Szybko jednakże dotknąłem jej brzucha i przyjrzałem się dokładniej.
-Masz w sobie demona czy coś?-zapytałem
-S...S...Skąd wiesz?!-wyszeptała
-Jestem z tak zwanej magicznej rodziny. Wiesz ,ty też jesteś. Hmm... No tak! Jest ród Shige i ród Andrzejewskich z magicznych rodów. Jak ja nie mogłem się domyślić ,że jesteś z tego!
-Echh... Czyli ty też...?-zapytała
-Nie ,akurat demona ma moja siostra-powiedziałem
-Aha...
-Nom.
   Uśmiechnąłem się lekko i pocałowałem Laurę szybko. Po chwili jednak przerwałem i spojrzał na nią uważnie.
-Jak się nazywa twój demon?-zapytałem-Zawsze byłem tego ciekawy!
-Sakura... Jest na wolności i chodzi do tej szkoły. Jest też strażniczką pewnej dziewczyny. Muszę ją poznać.!
-Aha... Zaczekaj... Na wolności?!-oburzył się Shige
-No cóż... Mam do niej pełne zaufanie. Dałam jej wolność już dawno. Jest słodką dziewczynką z blond włoskami i czerwonymi oczami.
-Zaczekaj... Czy to nie jest ta Sakura Sumitimo?
-Chyba tak.
-Ej ,ale dlaczego nadal masz tą pieczęć?
-Ponieważ uwolniłam tylko 1/4 jej mocy.
-Ej.. No fajnie..
   Laura uśmiechnęła się, wstała i otrzepała się. Ja też wstałem i przyjrzałem się jej. Wyglądała tak słodko. Zauważyła mój wzrok i zarumieniła się.
-To co? Gdzie idziemy?-zapytałem
-Do lodziarni!-wykrzyknęła brunetka i poszliśmy tam gdzie chciała

~U Sakury i Michiko~

   Dziewczyny były w lodziarni i cały czas gadały. Sakura opowiedziała jej o tym ,że jest demonem i są magiczne rody. Zaś Michiko opowiedziała jej o Shinigami i Soul Society. Nagle do nich dołączyli się nasze gołąbeczki - Hideo i Laura. Przyjaciółki uśmiechnęły się i zaczęły opowiadać głupie rzeczy. Jednak Laura po chwili zaśmiała się i poprosiła Sakurę do rozmowy gdzieś indziej.
-Jesteś Shinigami, prawda?-odezwał się Hideo
-Skąd wiesz?-zapytała Michiko
-Widzę-powiedział-Pochodzę z magicznego rodu Shige. Laura zaś pochodzi z magicznych Andrzejowiczów.
-Kochasz się w niej?
-Tak. Jest taka słodka... I kochana.
-Nom ,jest miła
-Sakura to jej demon-oznajmił jej brunet
-Naprawdę?
-Chyba tak.
-Wow... Sakura mówiła mi ,że szuka swej właścicielki. Boisz się?
-Słyszałem ,że podczas porodu pieczęć słabnie ,a demon jeśli nawet jest spokojny to wariuje
-Po co myślisz o porodach?-zapytała i walnęła go w głowę
-Nie wiem
-Ahaaa..
   Po chwili przyszła szczęśliwa Laura wraz z Sakurą, również wesołą. Usiadły przy nich i zaczęły się śmiechy i chichoty. Czwórka bardzo się polubiła ,a potem do nich dołączył Toshiro ,a z nim Matsumoto oraz Rukia i Ichigo. Tak więc można rzec ,że ósemka się strasznie zaprzyjaźniła.

CDN...
~~~

Trochę denne mi chyba wyszło... Sorki ale nie za dobrze się czuję oraz nauczycielka przyry mnie wkurzyła......... Podarła mi mój rysunek .-.
No... Trochę szkoda ,że nikt nie komentuje ,ale spoko. Idę zakładać ankietę ,by się dowiedzieć kto chce One-Shot Bożonarodzeniowy =P
Sayo!
Ps.: Plose dawajcie komenty ,bo to pociesza mnie i wiem ,że ktoś czyta moje bazgrołki! =D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz